środa, 2 listopada 2011

czapki...

Troszkę czasu minęło od ostatniego pisania.
Troszkę było gluglania i efektem tego jest jedna czapa skrzata ;)



Kolejny - to mały kapelusik z szalikiem - filc łączony z wełną. Pomysł takiego łączenia miała również Diana :) Ciekawe czy już zrealizowała swój projekt ???




To nie koniec moich nowych prac. Muszą one jednak troszkę poczekać na swoją prezentację.

niedziela, 23 października 2011

Wspomnienia

  Jesienią 2010 roku pierwszy raz zetknęłam się z filcowaniem na mokro. Zobaczyłam kwiata z dredem i zapragnęłam go mieć, ale nie kupiłam... W połowie października pojechałam na pierwsze spotkanie z tą sztuką do Poznania. Przy pomocy sympatycznej Pani Dorotki ukulała swojego pierwszego kwiatucha - oto on


Potem były zakupy kolorowej jak tęcza czesanki i innych akcesoriów potrzebnych do uprawiania filcowego ogródka.;)
Kwiatki rozkwitały jeden po drugim, ale chciałam robić coś więcej więc kolejne spotkanie z Panią Dorotką z kreatywnie.com - powstała torebyszka - oto ona



Po wielu tygodniach filcowania, eksperymentowania, pojawił się szalik na jedwabiu ( już zmienił właścicielkę), nie mam nawet jednej fotki :(
Przyszedł więc czas na prawdziwe wyzwanie - Międzynarodowe warsztaty filcowania na mokro w Warszawie. Tam powstała sukienka na jedwabiu - oto ona




Tam też poznałam nowe fascynatki filcowania. Było ich ok 13, ale najbardziej zapamiętałam Dianę, Agę i Dagmarę.
Kolejne lekcje filcowania dała mi Diana.Wysiadłam na Jej "przystanku rękodzieło" i dałam się porwać...  Pod jej okiem wymiziałam kapelusik, czapę i kapcioszki-oto one






Dianko jeszcze raz Tobie i Twojemu Mężowi pięknie dziękujemy !!!

czwartek, 20 października 2011

Witam!!!

Długo się zbierałam do pisania bloga.
Zastanawiałam się czy będę miała czym się dzielić...Teraz już wiem, że tak, bo moje życie nabiera barw.
Dziękuję mojemu Robertowi, który zagonił mnie do pracy i wspomógł technicznie oraz  Dianie, która mnie zainspirowała :)