niedziela, 29 stycznia 2012

Torebki

    Torebka nieodzowny atrybut kobiety. Chowamy w niej kawałek naszego świata i zawsze mamy ich za mało...
    Pierwszą torebkę, a raczej worek na śniadanie :) zrobiłam pod okiem P. Dorotki z kreatywnie.com.
Długo nie miałam weny na torebkowe szaleństwo, ale przyszedł i czas na nie. Narazie proste i zwyczajne do luźnego swobodnego stroju.






   Nabieram apetytu na kolejne, może takie bardziej eleganckie, które ozdobią "małą czarną".

Pozdrawiam serdecznie moich miłych Gości :)

niedziela, 22 stycznia 2012

RETRO

 Po wielu przymiarkach zrealizowałam swój pomysł i zrobiłam kapelusik retro z kwiatem i do tego szal na jedwabiu. 
Obdarowana tym komplecikiem została moja mama. Po namowie zgodziła się zapozować do małej sesji zdjeciowej.

Na pierwszym planie kwiat


Teraz widać całość i zapatrzoną gdzieś w dal Modelkę


A teraz wszystko dostaje blasu przez dodanie małego uśmiechu


Pięknie Ci dziękuję MAMO :)

Foto autorstwa Roberta.

wtorek, 17 stycznia 2012

Mały przerywnik ;)

Witam po długiej przerwie !!!
Rok 2012 rozpoczęłam od ładowania akumulatorów w górskich klimatach. Mała kontuzja i konieczność oszczędzania nogi doprowadziły mnie do pasmanterii... bo nie potrafię siedzieć bezczynnie. Internet - zbawienie - pomógł mi przypomnieć podstawowe ściegi szydełkowe i ruszyłam do dzieła :). Znalazłam wskazówki jak zrobić kurkę, zabrałam się dzielnie do pracy i powstała, troszkę może niegramotna, ale ją wykrochmale, nastroszę piórka i będzie pięknie zdobić wielkanocny stół.
Przedstawiam Wam moją pierwszą szydełkową Kurkę Zośkę.


Mój kot Arys bardzo ją polubił ;)


Bardzo mi się spodobało szydełkowanie. Kupiłam więc sobie gazetkę "DIANĘ" i zaczęłam przegladać, rozszyfrowywać znaczki :) uuu było wiele śmiechu, ale po wielokrotnym przerzuceniu kartek zdecydowałam się na wzór i zaczęłam pracę. Tym razem wykorzystałam resztę wełny, która mi kiedyś została. Była troszkę grubsza niż kordonek więc szybko przybywało serwetki, ale niestety  zabrakło wełenki i zakończyłam w połowie, ale tak też całkiem fajnie się prezentuje.
Tak wyglada z lotu ptaka hihihi:


Tak zdobi komodę:



Pozdrawiam Was baaardzo serdecznie i melduję, że powracam do mojej ukochanej pracowni.
Jednak to nie koniec mojej przygody z szydełkiem.

niedziela, 1 stycznia 2012

Rozpoczynamy 2012 ROK


Przywitaliśmy Nowy Rok !!!

Życzę Wszystkim wspaniałych chwil, dużo cierpliwści i zadowolenia ze swoich prac, kolejnych oryginalnych projektów i aby wena Was nie opuszczała przez cały 2012 Rok!!! 

sobota, 24 grudnia 2011

Wsołych Świąt...




     Ciepłych i rodzinnych Świąt Bożego   Narodzenia 
oraz
spełnienia marzeń i nadziei, jakie niesie ze sobą nadchodzący
NOWY ROK
                 Anna

szalikowa lekcja ;)

Odwiedziła mnie Cyber Julka, bo szalik zrobić chciała
Czerwony jedwab i czarną czesanke wybrała
Układała i pytała, bo wiele wątpliwości miała

Przyszedł moment na mizianki
Patrzę w oczy Koleżanki i tu zdziwienie ujrzałam ;)
Potem kulać trzeba było, siły ledwo jej starczyło
A tu jeszcze wiele trzeba podrzucania wprost do nieba
Jednak Julka wytrwała była i szaliczek dokończyła
Wyszedł piękny i mięciutki na zimowe smutki :)
Zuch Dziewczyna !!!

Efekt końcowy na blogu Cyber Julki

wtorek, 20 grudnia 2011

sobotni odlot ;)

W minioną sobotę gościłam w mojej pracowni Grażynkę - filcową maniaczkę ;) taką jak ja. Przyjechała na warsztaty z dużych form.
Duuuży projekt, duuużo pracy, ale też duuużo radości z tworzenia.
Popatrzcie co i jak powstawało:

etap miziania

 trzeba było wprowadzić troszkę dyscypliny ;) 

oględziny

zadowolona (mam taką nadzieję) autorka sukienki, która zabrała swoją pracę jeszcze mokrą, do domu w ciemną noc i teraz czekam na fotki już w pełnej krasie.
 Pięknie pozdrawiam Cię Grażynko i podziwiam za wytrwałość, bo 12 godzin przy stole to nie lada wyczyn!!!

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Jarmark Świąteczny w Ostromecku

Było sporo pracy przez ostatni miesiąc, a to wszystko dlatego, że szykowałam się do Świątecznego Jarmarku. Bóle pleców, nóg i ramion. Wysuszone dłonie i braki w śnie, ale opłacało się, bo był to wspaniały weekend. Poznałam nowych, sympatycznych ludzi, mogłam dzielić się swoją pasją, wymieniałam doświadczenia no i wizytówki ;) Najpiękniejsze chwile to te kiedy słyszałam jak bardzo podobają się moje filcowe wariacje. Dodaje mi to wiary w siebie i w to co robię.
Jedna sympatyczna Osóbka - Cyber Julka - odwiedziła już mój blog. Bardzo mi miło :) i ja również będę zaglądać na Jej bloga! Polecam, bo warto!
Pięknie dziękuję Wszystkim, którzy odwiedzili moje stoisko i mogłam choć przez chwilkę zabrać Ich w moje filcowe obłoki.


Tu jeszcze trwały przygotowania.

A tak oczekiwałam już pierwszych gości.

sobota, 10 grudnia 2011

Urodzinowa Niespodzianka ;)

Od pisania ostatniego posta upłynęło sporo czasu, ale zajęcia i inne rzeczy zaprzątnęły moją głowę i ręce.
Teraz pierwszy dzień Jarmarku Światecznego mam za sobą więc mogę opowiedzieć jak to było z niespodzianką ;)
Mój Rob powiedział, w sobotę o 7.00 wyjazd i wracamy w niedzielę. Pomyślałam sobie fajnie, że chce mnie gdzieś zabrać, ale cały weekend-tyle bym ufilcowała... Jedziemy, nadal nie wiem gdzie...pełno znaków zapytania, podchody z podpytywaniem nic nie dają. Tajemniczy uśmiech pod nosem gości przez cały czas. Kierunek Łódź... Cos przemyka przez głowę, ale nie to nie... Docieramy do Zgierza i mówię pomachamy Dianie... i tu patrzę, a Diana otwiera bramę i już wszystko staje sie jasne :)
W urodzinowym prezencie dostałam warsztaty u Diany. Kurcze jak ten Rob mnie zna!!! Najwspanialszy prezent pod słońcem.

Raz, że Diana to Dobra Filcowankowa Wróżka 
i samo filcowanie to coś co mnie uszczęśliwia.  Filcowanie nie było lekkie ;) pilnie słuchałam lekcji...

brałm pod uwagę wszystkie wytyczne ;)


Wieczorem przejazd tramwajem do Łodzi i kolacja w towarzystwie Diany i Jej męża Janusza, którą Rob pięknie zorganizował. Był tort i zdmuchiwanie świeczki;) Było cudnie!!! 

A to efekty mojej pracy



Zdjęcie pamiątkowe z Panią Psor

I tak to właśnie było... 
Pięknie WAM dziękuję !!!

czwartek, 1 grudnia 2011

szale :)

Wcześniej pokazałam jak jeszcze leżały na stole, a teraz już gotowe do otulenia ;)
Mam taką cicha nadzieję, że obdarowane są zadowolone ;)
     Kolejny post poświęcę na opisanie mojej urodzinowej niespodzianki, a będzie o czym pisać...

wtorek, 22 listopada 2011

c.d. PRACOWNIA ;)

   Powoli nabiera barw moje miejsce filcowych szaleństw. Dzieje się tak za sprawką Roba, który zrobił mi niespodziankę. Zawiesił półki, postawił mobilny wieszak i podłączył radio z zegarem abym wiedziała kiedy wracać do domu ;).
Ślicznie Ci dziękuję Robercie :)
Powstał kolejny szal, tym razem dla Beaty - niesamowitej Dziewczyny, która dała mi wielkiego energetycznego kopa ;) Pozdrawiam Cię Beatko!


Tutaj w pierwszej fazie tworzenia. Teraz się suszy i potem powędruje w świat.

Tak mnie wzięło, że jest już kolejny projekt na stole.



Teraz polejemy wodą i będziemy działać z miziankiem.
Efekt końcowy już wkrótce :)
Pozdrawiam !

poniedziałek, 21 listopada 2011

PRACOWNIA ;)

Pasja pasją, ale porządek musi być więc szukałam pomieszczenia na moje wariacje. Troszkę rozmów, czekanie... długie czekanie na decyzję i jest!!! Od kilku dni mam PRACOWNIĘ ;)!!! Może narazie nie wyglada to zbyt pięknie, ale będę się starała aby nabrała ona barw i ciepła. Oczywiście wspiera mnie mój wierny Towarzysz Rob :) i dlatego jestem pełna optymizmu.
Mimo surowych warunków powstał tam już jeden szal.


ciężka to była praca ;)


po kilku rolowaniach nabrała barw ;)


spieszyłam się, bo miał to być prezent na 40-te urodzinki!
Obdarowana była zadowolona.

Pozdrawiam serdecznie moich blogowych gości i zapraszam na kolejne odsłony :)

poniedziałek, 14 listopada 2011

Kwiat

   Zostałam zaproszona na WYSTAWĘ  PLASTYCZNĄ prac Agnieszki Dębczyńskiej. Było mi niezmiernie miło i postanowiłam obdarować Artystkę - tak jak to się robi - kwiatem, ale dla takiej Osoby musiał to być kwiat bardzo oryginalny i wyjątkowy.
   Najpierw powstał on w mojej wyobraźni, a potem poszły w ruch moje dłonie układając czesankę i rolując, nie było momentu zastanawiania się. Szybko wyrosła łodyga gotowa połączyć się z barwnymi płatkami kielicha. Wiele radości sprawiło mi obserwowanie jak rośnie i rozwija się, a w efekcie wyglądał tak:


Zapraszam też w imieniu Agnieszki na jej stronę www.agnieszkadebczynska.pl abyście mogli choć na ekranie monitora zobaczyć Jej piękne prace.

wtorek, 8 listopada 2011

SZAL OLE !

  Tym razem do tańca zaprosiłam kolorowy, zwiewny jedwab i delikatną czesankę. Piękne i ekspresyjne kolory dodawały mi energii do pracy. Przy słonecznych, hiszpańskich rytmach wszystko pięknie się łączyło. Początkowo wykończenie szala wyglądało zupełnie inaczej. Przyglądałam się, zarzucałam na ramiona i to nie było to. Więc chwyciłam za nożyczki, obciełam to i owo, ułożyłam jeszcze troszkę czesanki i wyszło tak:





 z drugiej strony


Pomysłów mam wiele i nie wiem co teraz, ale zapewne będzie coś :)

POZDRAWIAM

niedziela, 6 listopada 2011

sierściaty fascynat moich prac

Towarzyszył mi w przygotowaniach i pomagał rozkładać mięciutki laps.



Potem kolejny krok czyli rozkładanie czesanki i tu też mogłam liczyć na zwinne łapki i nie tylko ;)


Prace z mizianiem i kulaniem gdzie jest woda nie należą do jego ulubionych, ale siedzi sobie czasami i bacznie obserwuje.

Oto efekt naszych wspólnych działań - KOMIN





Dziękuję Arysowi za wesołą zabawę, a Robertowi za piękne, jak zwykle, fotografie moich prac :)

środa, 2 listopada 2011

czapki...

Troszkę czasu minęło od ostatniego pisania.
Troszkę było gluglania i efektem tego jest jedna czapa skrzata ;)



Kolejny - to mały kapelusik z szalikiem - filc łączony z wełną. Pomysł takiego łączenia miała również Diana :) Ciekawe czy już zrealizowała swój projekt ???




To nie koniec moich nowych prac. Muszą one jednak troszkę poczekać na swoją prezentację.